
Na weekend skoczyłem w góry, niestety nie aby wypoczywać ale po części pracować. Przywiozłem jednak ze sobą kilka inspiracji i jedną z nich są cudowne góralskie placki ziemniaczane czyli Moskole. Jak je zrobić?? Już wyjaśniam;)

Moskole
- 1 kg białych ziemniaków
- ok 1,5 szklanki mąki pszennej 450tki
- 2 jajka
- sól i pieprz
Przepis jest bardzo prosty.
Gotujemy ziemniaki w mundurkach. Pozostawiamy do ostygnięcia.
Lekko ciepłe obieramy i przeciskamy przez praskę lub maszynkę do mielenia.
Dodajemy jajka, mąkę i doprawiamy.
Masa powinna odchodzić od rąk, tak jak na kopytka.
Formujemy nieduże płaskie (1cm) kotlety i na suchej patelni na niedużym ogniu pieczemy je tak aby mocno zrumieniły się z 2 stron.
Używajmy grubych patelni aby nie kopcić w chałupie zbytnio;)
Moskole możecie doprawić czym tam macie ochotę, czosnek, pietruszka koperek czy nawet musztarda taka masa ziemniaczana przyjmie wiele smaków. Ja jednak chciałem pokazać Wam klasyczny przepis na te pyszne placki.

Masło rydzowo-macierzankowe
- pół kostki masła
- 2 małe rydze lub kilka ich korzonków
- kilka gałązek macierzanki (opcjonalnie tymianek lub natka pietruszki)
- 1 ząbek czosnku
- sól
Masło rozpuszczamy w małym rondelku.
Siekamy rydze i czosnek na drobno i wrzucamy do masła, chwilę dusimy na bardzo małym ogniu.
Zdejmujemy z palnika, dodajemy listki macierzanki i sól.
Możemy zawinąć w folie spożywczą i nadać mu kształt ruloniku lub po prostu schować do lodówki.
Masło przechowuje się całkiem nieźle, u mnie kilka dni w lodówce wytrzymało. Jednak pamiętajcie, jest tak pyszne, że zniknie szybko:)