
Zawsze lubiłem śledzie w pomidorach z rodzynkami… W tym roku postanowiłem troszkę pomajstrować przy tym klasycznym przepisie i wyszło mi coś o wiele lepszego;)
Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do przepisu :
- ok 300g śledzi
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- papryka wędzona w proszku
- 100g śliwek wędzonych
- 4-5 cebul
- 2 ząbki czosnku
- sól i miód
- 2 łyżki oliwy z oliwek lub dobrej jakości oleju rzepakowego
Zaczynamy od rozsolenia śledzi.
Zalewamy solone filety zimną wodą i trzymamy w niej minimum 15 min, jeśli ktoś woli delikatniejsze smaki można wodę zmienić i potrzymać je odrobinę dłużej.
Cebulę i czosnek obieramy. Śliwkę drylujemy.
Na patelnie wlewamy oliwę.
Cebulę szatkujemy w drobne piórka, czosnek na plasterki.
Podduszamy cebulę na patelni aby zmiękła, kiedy jest szklista dodajemy czosnek i chwilkę dusimy.
Na koniec smażenia dodajemy paprykę i zasmażamy ją chwilkę z cebulą i czosnkiem.
Zmniejszamy ogień i dodajemy śliwki i koncentrat pomidorowy.
Doprawiamy solą i miodem.
Kiedy cebula wystygnie przekładamy ją do słoika razem z kawałkami śledzi.
Zostawiamy w lodówce na 2-3 dni aby wszystko się przegryzło i gotowe;)