
Spacerowałem i rozmyślałem zbierając jagody jałowca – gdzie by je tu jeszcze można użyć tych aromatycznych owoców… przyszedł mi na myśl Gin z tonikiem i cytryną, wszak ta jałowcowa wódka idealnie pasuje do cytrynowych aromatów i goryczki;)
Postanowiłem to połączenie przenieść na śledzie i powiem Wam, że wyszło ekstra !
Dopisuje to do mojego zeszytu na śledziowe opcję a Was zapraszam do przepisu :

- 200g zasolonych filetów śledziowych
- 150ml soku z cytryny
- 20g jagód jałowca
- opcjonalnie skórka z 1 cytryny
- 100g cukru brązowego lub miodu
- sól
- 2-3 cebule
Zaczynamy od rozsolenia śledzi.
Można tego nie robić i wrzucić do zalewy filety prosto z solanki (jak ktoś lubi mocne smaki) lub można wylać solankę i zalać śledzie świeżą wodą.
Ja zwykle mocze śledzie w dużej ilości wody 15-20 min i tyle. Nie lubię wymoczonych śledzi które nie smakują mocnym, słonym rybnym smakiem – o !
Wy natomiast jak lubicie bardziej delikatne historie zmieńcie taką wodę ze 2 razy i w każdej z nich potrzymajcie ryby ok 20 min, powinno pomóc.
Nastawiamy garnek do którego wlewamy 150ml soku z cytryny, 300ml wody i wsypujemy 100g cukru. Solimy go szczyptą soli.
Zagotowujemy zalewę i odstawiamy.
Jałowiec w połowie rozdrabniamy w połowie zostawiamy z całości. Dodajemy do wrzącej zalewy.
Jeśli chcemy aby zalewa była mocno cytrynowa w smaku (bardziej niż jałowcowa) możemy użyć skórki z cytryny, ważne aby użyć jej bez jej białej części.
Taką skórkę przed wrzuceniem do zalewy należy sparzyć wrzątkiem .
Rozsolone śledzie układamy w słoiku przekładając je cebulą. Zalewamy wszystko ostudzoną zalewą i chowamy do lodówki na minimum 12h aby się przegryzło.
Zalecam zbieranie Wam jagód jałowca, niekoniecznie ich kupowanie. te sklepowe są słabo pachnące w porównaniu do tych dzikich, pozyskanych.
Zbieramy tylko te ciemno granatowe owoce które z łatwością odrywamy od krzaczka;)
Smacznego !
