Dzika Wigilia #2 – Kompot z dzikiego „suszu”

Z kompotem z suszu jest tak że ma tyle samo przeciwników co zwolenników:)
Ja osobiście bardzo go lubię. Postanowiłem zaprezentować Wam alternatywę do tradycyjnego kompotu z suszu czyli napój z dzikich owoców które w grudniu możemy znaleźć w lesie czy na łące.
Zapraszam po inspirację;)

  • Owoce dzikiej róży
  • Owoce głogu
  • Owoce Tarniny
  • Suszony rokitnik
  • Suszone jabłko
  • Kilka wędzonych śliwek
  • Kilka goździków
  • Miód

Ja pomieszałem owoce tak:

Najwięcej suszonego jabłka, tarniny połowę tego i tyle też dzikiej róży oraz rokitnika, odrobina głogu i wędzonej śliwki.

Zagotowałem wodę w garnku i w momencie wrzenia wrzuciłem owoce i goździki i wyłączyłem gaz, przykryłem szczelnie garnek i zostawiłem na 30-40 min.

Po tym czasie kompot przestygł i dodałem do niego miodu, jeśli nie mamy rokitnika wskazane jest dodanie soku z cytryny.

Taki kompot to mega zdrowa alternatywa dla tradycyjnego kompotu z suszu;)
Mam nadzieje, że kogoś zainspiruję i na swój świąteczny stół poda właśnie taki napój.

Jeden komentarz Dodaj własny

  1. Marzynia's awatar Marzynia pisze:

    Jest wspaniały i niezwykle zdrowy, ale moi ortodoksi od razu wyczuliby na wigilii, że odbiega od takiego, który był „zawsze” 🙂

    Polubienie

Dodaj komentarz