
Uchwycić tą zieloną i soczystą majową świeżość w kuchni to nie lada wyzwanie, spacerowałem wczoraj rozmyślając nad tym ![]()
Połączenie hummusu i czosnku wydaje się oczywiste jednak ja do tego zestawu dodałem jeszcze sporą ilość szczawiku który swoją „trawiastą” kwasowością idealnie podkreślił pastę i nadał jej wiosennego „wajbu” ![]()

– 100g czosnku niedźwiedziego
– 20 g szczawiku zajęczego
– łyżka pasty Tahini
– sok z połowy limonki
– sól
– dobrej jakości oliwa Extra
– opcjonalnie kumin i kolendra ja jednak nie dodałem tych przypraw aby hummus był lżejszy.
Ciecierzyce odcedzamy pozostawiając wodę.
Dodajemy Tahini i sok z limonki, blendujemy podlewając delikatnie wodą z cieciorki i oliwą z oliwek aż pasta nieco nam się rozluźni.
Dodajemy posiekane zioła i blendujemy dalej na gładko. Hummus powinien być kremowy i lekki a nie przypominać gęstej zaprawy murarskiej
Doprawiamy solą.
Na patelni wylewamy 2 łyżki oliwy oliwek i wrzucamy kilka listków niedźwiedziego podgrzewamy aby zaczęły się smażyć i zdejmujemy z ognia.
Hummus wykładamy do miseczki, dekorujemy listkami i kwiatuszkami oraz polewamy oliwą z niedźwiedzim.
Gotowe ! Teraz tylko zanurzyć dobre pieczywo i cieszyć się wiosną.
Nie wiem czy lubicie hummusy ale jeśli tak to korzystajcie z końcówki na niedźwiedziego bo ten hummus to prawdziwa petrada ! i wizualna i smakowa.
O tej porze roku łatwo pomylić niedźwiedzi z konwaliami które już wystartowały więc uważajcie podczas zbiorów.