
Musze się Wam przyznać iż wprost uwielbiam młodego mniszka – zawsze co wiosnę nie mogę mu się oprzeć ! Ta lekko pikantna goryczka idealnie współgra ze słodkimi dodatkami – jajkami, ryżem, ziemniakami czy makaronem.
Dziś postanowiłem połączyć go z jajami, serem i fiołkami – robiłem już kiedyś podobną frittate na bloga jednak kilka lat doświadczeń na kuchniach kazało mi wrócić do tego przepisu i pokazać Wam go w odświeżonej oraz lepszej wersji;)

Przepis na mniejszą patelnię – ok 18cm średnicy
– 6 jaj L
– dwie porządne garście liści mniszka
– skórka z połówki cytryny
– ok 50g sera koziego (może być inny jeśli lubicie, najlepiej taki co się dobrze rozpuszcza)
– 50ml śmietanki 36%
– 1 szalotka
– oliwa extra
– sól i pieprz
Mniszka myjemy.
Szalotkę obieramy i siekamy w piórka.
Piekarnik nastawiamy na 150 stopni C – bez termoobiegu
Na patelni wylewamy spory chlust oliwy i wrzucamy posiekaną szalotkę, smażymy ją na bardzo małym ogniu – ma się zeszklić nie rumienić. Kiedy cebulka się zeszkli dorzucamy mniszka i smażymy go ok 3-4min aż zmięknie i odparuje woda. Dość mocno straci on na objętości więc musimy dać go sporo.
Wyłączamy ogień.
W misce wybijamy jaja – ścieramy ser, solimy, pieprzymy i wlewamy śmietankę. Widelcem rozkłucamy wszystko tak aby jajka połączyły się w jednolitą całość z resztą składników.
Cytrynę parzymy i dokładnie myjemy, ścieramy skórkę bez białej części i dokładamy ją do jajek.
Do jednolitej masy przekładamy z patelni szalotkę z mniszkiem – samej patelni nie myjemy i wylewamy na nią masę jajeczną ze wszystkimi składnikami. Solimy i pieprzymy.
Wrzucamy patelnie do piekarnika i pieczemy na środkowej pozycji ok 15min.
Frittata jest gotowa jeśli środek jajek na patelni jest ścięty.
Wyjmujemy i wrzucamy frittate na deskę – kroimy na 8 części i przekładamy na talerz, posypujemy liśćmi mniszka i fiołkami – skrapiamy oliwą, sokiem z cytryny i gotowe;)
Oczywiście jeśli chcecie możecie użyć innych liści ale w konfiguracji kozi ser, fiołki i cytryna nic lepszego poza mniszkiem nie znajdziecie;) To połączenie bardzo udane.
Super przepis na wiosenne śniadanie z dzikusami;)