
Knedle ze śliwkami zna chyba każdy, ale pierogi ze śliwką? To danie okazuje się prostsze niż kluski ziemniaczane – ciasto pierogowe nie rozrzedza się z czasem, więc można lepić je bez pośpiechu.
Najczęściej spotykane jest połączenie śliwki z cynamonem, ale tym razem sięgnąłem po coś bardziej w moim stylu. Podczas spaceru zebrałem śliwki ze zdziczałych drzewek, a tuż obok rosła piękna macierzanka – i to właśnie ona stała się przyprawą do farszu. Połączenie okazało się trafione i zostaje u mnie na stałe.

CIASTO
– mąka pszenna typ 550
– ciepła woda
– sól
Mąkę mieszamy ze szczyptą soli, robimy wgłębienie i stopniowo wlewamy wodę, mieszając od środka. Gdy całość zaczyna się łączyć, zagniatamy około 10 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Odkładamy do miski, lekko zwilżamy powierzchnię wodą i przykrywamy ściereczką.
FARSZ
– śliwki węgierki (najlepiej drobne)
– cukier trzcinowy
– świeże listki macierzanki
Śliwki pestkujemy, starając się ich nie rozerwać. Macierzankę ucieramy z cukrem w moździerzu (lub krótko miksujemy), by uwolniła aromat. W każdą śliwkę wkładamy odrobinę tego cukru, zamykamy w cieście pierogowym i gotujemy 4–5 minut od wypłynięcia.
Podajemy z kwaśną śmietaną i miodem spadziowym – oczywiście możemy użyć innych miodów ale żywiczne nuty spadziowego pasują tu jak mało co !
Czy w waszych kuchniach pojawiają się pierogi ze śliwkami? Jakich przypraw lub dodatków używacie?
#pierogi#śliwki#macierzanka#miódspadziowy#dzikiekielce#maxgotujeznatury#kuchniapolska#dzikieinspiracje#letniesmaki

Ma się ochotę sięgać przez ekran… Wspaniałe! ja ze śliwkami robię tylko knedle, ale serowe, bo ciasto z twarogu także nie wolnieje i nawet można je zostawić w lodówce na drugi dzień. Ale nigdy nie aromatyzowałam niczym, oprócz cynamonu. I to był błąd!
PolubieniePolubienie